Wydawnictwo PERMES
Kartonowa Armia


powrót
Żywiołaki - Świat Fantasy V
  Świat Fantasy
Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
 
Żywiołaki - tajemnicze, napawające grozą stwory zamieszkujące odludne pustkowia, mroczne puszcze, głębokie stawy i moczary, skaliste górskie turnie, piaszczyste ergi i morskie odmęty...
 
Mało który ze śmiałków zapuszczających się w odległe od ludzkich siedlisk zakątki Pogranicza miał okazję zetknąć się z którymś z nich. Choć... być może bliższym prawdy będzie stwierdzenie, że  mało komu udało się napotkać żywiołaka i powrócić żywym.
 
Kim lub czym są żywiołaki i jaka jest ich prawdziwa natura?
Czy aby na pewno, jak chcą tego ludowe opowieści, są nieczułe
i obojętne na losy istot z krwi i kości? Wreszcie, ile jest prawdy w krążących opowieściach o toczących się między samymi żywiołami bezustannych, bezlitosnych zmaganiach...?
 
Bohaterowie naszej opowieści z pewnością, wcześniej czy później, natkną się na żywiołaki w różnej postaci! Od tego na ile zdołają je zrozumieć, wykorzystać słabości lub docenić zalety, zależeć może los ich samych, całej wyprawy i batalii o Pogranicze.
Tak więc na miejscu będzie przynajmniej pobieżne przypomnienie choćby części wiedzy nagromadzonej przez pokolenia kronikarzy, alchemików i magów, przekazywanej w ludowych podaniach i legendach czy też wreszcie w śpiewanych na dworach balladach.

Żywioły wody i ognia
Stwory wody i ognia znajdują się od początków czasu w naturalnej przeciwwadze. Niezależnie, czy napotkają na siebie żywiołak wody
i ognia, czy też żywiołak lodu i magmy - każde spotkanie przeradza się z miejsca w bezpardonowe starcie z którego zwycięzcą może wyjść tylko jedna ze stron. 


Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V

Żywiołaki wody
Stwory wody są jednymi z najczęściej napotykanych przez ludy zamieszkujące Pogranicze. Wynurzające się wprost z odmętów, unoszące się na spiętrzonych falach mórz, jezior i rzek wodne stwory nieodmiennie wzbudzają lęk żeglarzy i wędrowców.
Przybierają różne postacie - od potężnych morskich wirów z koroną spienionej fali po oślizgłe, pokryte przegniłymi wodorostami i cuchnącym mułem blade rzeczne wodniki
W każdej wiosce znane są przypadki wciągnięcia pod wodę nieuważnego przechodnia lub przeglądającej się w srebrzystej tafli dziewczyny. Każdy rybak i flisak z łatwością wskaże ciemne, pokryte rzęsą zakola rzek, otoczone szuwarami stawy lub pozornie ciche, spokojnie toczące wody strumyki w których czaić się mogą żądne łatwej zdobyczy wodne kreatury.
 
Podobnie rzecz ma się z żywiołakami lodu, które to upodobały sobie ciskanie przeszywającymi igłami mrozu i lodowymi kolcami.
Grubo myli się ten, kto sądzi, że zagrażają one wyłącznie spóźnionym wędrowcom pokonującym górskie przełęcze mroźną porą roku. Żywiołaki lodu czają się wszędzie, atakując zdradziecko i z nienacka. Niejeden z ludzi, krasnoludów czy też orków oddał życie tuż za progiem ciepłej chaty, oślepiony wprzód śnieżnym tumanem a potem powalony przenikającymi każdy pancerz i każde okrycie lodowatymi szpikulcami!
 
Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
Żywiołaki ognia
Nieobliczalne i gwałtowne w swej naturze. Jedne z najbardziej niebezpiecznych a zarazem... okiełznanych przez rozumne rasy!
Ogień od zarania dziejów był towarzyszem człowieka, przyjacielem krasnoluda i obozowym kompanem orka.
Z ludów Pogranicza tylko leśne elfy, władające magiczną poświatą, obawiające się nade wszystko o bezpieczeństwo swoich kniej wolą obywać się bez wesoło trzaskającego, gorącego paleniska.
Wszelako ogień potrafi być kapryśny. Wystarczy drobna niedbałość lub chwila nieuwagi, żeby małe, wesołe iskierki wyrwały się na wolność i rozpoczęły swój dziki taniec, przenosząc się błyskawicznie z przedmiotu na przedmiot. Już po krótkiej chwili miłe dla oka płomyki przemieniają się w nieposkromienie potężne, buzujące żarem, wściekle ryczące słupy ognia!
Jeszcze inne zagrożenie stanowi rozpalona do białości magma, gromadząca się potajemnie pod skalną skorupą i czekająca na pierwszy dogodny moment aby wylać się na powierzchnię niepowstrzymanym, buchającym parą potokiem.
 
 Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
 
Żywioły ziemi
Wody nie da się wprawdzie uniknąć ale można postępować z nią ostrożnie. Z ogniem trudno się przyjaźnić ale można go okiełznać. Nie da się jednak uciec od ziemi! Nawet szybujące w podniebnych przestworzach ptaki muszą od czasu do czasu spocząć i osiąść bądź to na skale bądź na gałęzi drzewa, które przecież zapuszcza swoje korzenie głęboko w życiodajną glebę.
Twardy grunt jest bowiem opoką po której stąpają wszelkie istoty. Jego solidność, stałość i pozorna spolegliwość sprawiają, że rozumne rasy postrzegają żywioł ziemi jako trwałą, posłuszną podwalinę w której mogą bezkarnie kopać, ryć tunele, usypywać na niej kopce i bez umiaru obciążać kamiennymi budowlami.
Nic jednak bardziej mylnego! Ta niezmienna, zdawałoby się nieporuszona podstawa potrafi obudzić się nieoczekiwanie, bądź to zirytowana nadmiernym obciążeniem, bądź to rozdrażniona zadawanymi przez budowniczych lub pazernych
górników ranami.
Raz przebudzony, żywioł ziemii otrząsa się gwałtownie, strącając ze swych barków nagromadzony ciężar. Rozsypują się wtedy wznoszone przez pokolenia kamienne miasta, wieże i niezdobyte warownie, pękają i kruszą się pyszne pomniki, osuwają się w przepastne otchłanie całe wioski, pogrążają się w rozpadlinach drogi i potężne mosty. Zwały kamieni i błota pokrywają żyzne dotąd pola. Świat cały zamiera ze zgrozy!
 
Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
  
Żywiołaki skał i błota
W powszechnym mniemaniu skalne stwory ziemi groźne bywają wyłącznie w wysokich górach. Cechuje je nagłość, nieustępliwość oraz niezwykła siła. Kamienne lawiny potrafią osunąć się znienacka na ciągnącą dnem wąwozu karawanę, lub 
bezpiecznie jakoby usytuowane obozowiska, zmiatając wszystko na swej drodze.
Na samotnych, niespodziewających się niczego wędrowców czychają ostre kamienne odłamki, odrywające się od pozornie gładkich granitowych skał, raniące ludzi i zwierzęta.
Lecz myliłby się ten, kto obawiałby się żywiołaków skały wyłącznie w górach. Głazy i skały bowiem w tej czy innej postaci kryją się wszędzie, przykryte tylko wierzchnią warstwą żyznej gleby, pustynnego piachu lub pod dnem szemrzących leniwie potoków.
Bywa więc tak, że rozrywają 
znienacka swą otulinę i wypiętrzają granitowe bloki, kalecząc i niszcząc wszystko na powierzchni.
 
Innym z goła charakterem odznaczają się żywiołaki błota.
Te rozlazłe, nieustannie zmieniające kształty stwory potrafią być zarazem wytrwałe i sprytne. Zalegają często w pobliżu traktów, stwarzając pozory solidnej, raptem trochę gliniastej lub rozmokłej powierzchni, kusząc niedoświadczonych lubo niecierpliwych podróżnych szukających drogi na skróty, bądź to strudzonych acz nieuważnych wędrowców chcących znaleźć chwilę wytchnienia na poboczu. Biada jednak tym, którzy dali się zwieść pozorom!
W oka mgnieniu solidna nawierzchnia okazuje się grząską pułapką, wciągającą nieubłaganie ofiarę w swe lepkie czeluście aby w końcu nad daremnie miotającą się ofiarą zamknąć ponurą, śliską gładź. Dzieje się to poniekąd oszczędnie, bez 
swoistych dla innych zywiołaków efektów w rodzaju ognistych rozbłysków, kaskad wody i szumu piany, łoskotu skał czy też wycia wichru - tylko z cichym, pojedyńczym mlaśnięciem!
 
Znane są też przypadki, gdy zwały błotnej masy przemieszanej z kamieniami ruszają w dół zbocza, wyrywając drzewa i pokrywając grubą warstwą przytulone do górskich podnóży wsie, tarasując
drogi, niszcząc zasiewy i sady.

Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
 
Żywioł powietrza
Powietrze otacza nas zewsząd, pozornie niegroźne - ba, wręcz niezauważalne. Tym nie mniej to właśnie żywioł powietrza jest najbardziej zmiennym, popędliwym i kapryśnym ze wszystkich! Potrafi bowiem przejawić się jako łagodne, ciepłe i wonne tchnienie wiosny lub rześki zapach poranka ale też jako obezwładniający żar upalnego lata lub przenikliwy jesienny ziąb.
Ale też te przejawy zmienności powietrza wszystkie stworzenia poznały i nauczyły się z nimi żyć - czasem, jak czynią to istoty rozumne, 
zaprzęgając do pracy inne żywioły - ludzie i orkowie chronią się zarówno przed ziąbem jak i skwarem w ziemnych lub kamiennych budynkach, ogrzewanych do tego ogniem, krasnoludy zaś kryją się w głębokich, gorących trzewiach skalnych sztolni.
 
Tym co odróżnia powietrze od pozostałych żywiołów, jest jego kapryśność połączona z niezwykłym wręcz umiłowaniem swobody. Wystarczy przytoczyć delikatne podmuchy błądzące tu i tam, zawzięte stałe wiatry, wściekle porywcze wichury, łagodne zefirki, rześkie poranne bryzy,
piaskowe burze, wyjące nocne zamiecie, rozkołysane morskie szkwały czy też wreszcie potężne huragany i zakręcone trąby powietrzne. Cóż za różnorodność!
 
Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
 
Lecz nie ta różnorodność tudzież kapryśność stanowi o prawdziwej grozie żywiołów powietrza. Trzeba bowiem wiedzieć, że tym co żywioły te cenią najwyżej, jest poczucie wolności. I tu właśnie dochodzi do konfliktu z większością rozumnych ras - te bowiem z biegiem czasu nauczyły się jak zaprząc swobodnie do tej pory wędrujące powietrze do ciężkiej, niewolniczej zgoła pracy!
Nie dość bowiem, że na drodze wiatrów ludzie pobudowali niezliczone przeszkody w postaci budynków i wysokich wież, nasypów i kamiennych murów. Pozbawili też wiatr ulubionych ścieżek wyrębując
w jednym miejscu całe połacie lasów, w drugim zaś nasadzając bezkresne oliwne gaje i sady.
Jakby jeszcze wszystkiego tego było mało, gdzie tylko nadarzyła się sposobność istoty rozumne poprzegradzały odwieczne szlaki powietrznych żywiołów przeróżnej konstrukcji wiatrakami, łapiącymi w swe skrzydła wszystkie 
bez wyjątku, nawet najlżejsze podmuchy i powiewy.
 
Wydawać by się mogło, że tylko rozległe przestrzenie nad rzekami, jeziorami, morzami i bezkresnymi oceanami pozostaną wolne od zakus przedsiębiorczych ludzi i im podobnych istot. I ponownie nic bardziej mylnego! Otóż ludzie znaleźli sposób, jak zmusić wiatr do niewolniczej pracy nawet nad lustrem wody. Podobnie jak skrzydła wiatraków na lądzie, tak i wielkie żagle wielomasztowych statków
i okrętów stały się pułapką na hulające dotąd swobodnie powietrze!
 
Na dobrą sprawę tylko wysokie górskie turnie i 
skalne szczyty pozostały wciąż otwarte dla beztroskich wiatrów, ale kto też chciałby samotnie hasać w towarzystwie dzikich kozic lub wśród ostrych, raniących skalnych grani?
 
Żywiołaki - Kartonowa Armia - Świat Fantasy V
 
I nie ma co przyrównywać sytuacji wiatru do podobnie jak on  zaprzęgniętego do pracy ognia. Ogień bowiem żyje z istotami rozumnymi w rodzaju symbiozy - owszem, ogrzewa i oświetla domostwa, rozgrzewa kuźnie i piece hutnicze ale jest w zamian karmiony strawą - opałem. Wiatr zaś za swoją niewolę nie otrzymuje zgoła nic w zamian. Tak też nie sposób dziwić się, że niepozorny, wszędobylski żywioł powietrza stał się jednym z najbardziej zaciętych wrogów wszelkich istot rozumnych!
Gdy tylko uda mu się wyrwać na wolność - z miejsca zrywa dachy, wyrywa z korzeniami drzewa, rujnuje zasiewy. Z lubością zasypuje piachem lub śniegiem drogi, sprawiając, że całe karawany gubią się na pustkowiach a jeśli tego nie może to przynajmniej wieje i sypie kurzawą w oczy. O zajadłości powietrza wiele mówi też jego stała gotowość do sprzymierzania się z pozostałymi
żywiołami. Wystarczy wszak, żeby parę niewinnych iskier ognia wyrwało się na swobodę i już znajduje się wiatr, gotów rozniecić, rozdmuchać drobne płomyczki w czerwonego kura hulającego po całej okolicy!

Votum separatum
Powyższe, z konieczności pobieżne opisanie, ukazuje różne oblicza żywiołów. Owszem, potrafią być nadzwyczaj użyteczne i pomocne, w większości swej wciąż jednak pozostają niezmiennie tajemnicze a zarazem groźne. Trudno się zatem dziwić, że nieoczekiwanie napotkane w głuszy żywiołaki budzą prędzej lęk, pragnienie ucieczki lub agresję niż chęć nawiązania kontaktu i porozumienia.
 
Zachowały się tym nie mniej relacje o napotkaniu życzliwych lub wręcz pomocnych żywiołaków - tu ktoś został uratowany z topieli, lub uniknął lawiny, tam zabłąkany wędrowiec został wyprowadzony z bezkresnej puszczy lub wybawiony z lodowej pułapki.
 
Powiadają też, jakoby drzewiej bywało, że żywiołaki stawały po stronie tej czy innej rasy lub krainy w wojennych zmaganiach, choć nie do końca wiadomo, czy czyniły tak z woli własnej, czy też przymuszone zaklęciami.

Jaką rolę odegrają żywioły w walce o Pogranicze?
Trudno przesądzić. Wiele zależy od tego na jakie żywiołaki tudzież w jakich okolicznościach natknie się drużyna naszych bohaterów. 
Najgorszy rozwój wypadków mógłby mieć miejsce, gdyby okazało się, że nadciągające hordy mroku zjednały dla swej niecnej sprawy jednego lub więcej żywiołaków.
 
Ale od czego wodzem wyprawy jesteś Ty, szanowny Czytelniku?
Postaraj się zyskać przychylność a może nawet zwerbować jakiegoś żywiołaka. Zresztą, zbrojny w wiedzę, mając w drużynie dzielnych wojowników, zwinnych zwiadowców i potężnych magów z pewnością poradzisz sobie z zagrożeniem!

Co wydarzy się dalej?
Odwiedzaj witrynę Kartonowej Armii, żeby lepiej poznać głównych bohaterów opowieści i zajrzeć za zasłonę tajemnicy!
 
Księga Pogranicza
 
Świat Fantasy V
Żywiołaki
Nowy numer Kartonowej Armii
 

Zobacz co wydarzyło się wcześniej:
 
   
góra strony

Informacje o firmie PERMES
Copyright © 2004-2009 PERMES. Wszelkie prawa zastrzeżone